Natura kryje w sobie piękno i bogactwo. Może zachwycać, zdumiewać czy zainspirować. Poznanie i zrozumienie jej jest pewnym stałym procesem, którego jako ludzie jesteśmy zarówno obserwatorami jak i uczestnikami. Każdy z nas ma otwartą drogę do tego, by żyć w harmonii z naturą, obierając swoją własną ścieżkę. Dlatego też będę poszukiwać i przedstawiać sylwetki ludzi, których znam, o których usłyszę lub przeczytam, a którzy poprzez swój styl życia, dokonane wybory czy podejmowane działania, opowiadają własną historię budowania więzi z naturą. Naturę rozumiem jako całość otoczenia człowieka, środowisko naturalne z jego fauną i florą oraz zróżnicowaniem krajobrazowym.

Pierwszą osobą, o której napiszę jest Joe Polaischer, jego historię poznałam jakiś czas temu.

Zanim Joe zamieszkał w Nowej Zelandii

Joe Polaischer urodził się w 1946 roku w Austrii. Dorastał w górskim gospodarstwie zlokalizowanym w Styrii Zachodniej. W tym czasie wiele rodzin przenosiło się z miasteczek na wieś, z powodu występujących niedoborów żywności. Jak zauważył wtedy młody Joe, wielu rodzinom brakowało wiedzy o samodzielnym uprawianiu żywności. Joe od dziecka był wychowywany przez rodziców zastępczych i kiedy miał 9 lat jego przyrodni ojciec zmarł. Po jakimś czasie znalazł się w domu dziecka, a w wielu 14 lat zamieszkał z inną rodziną zastępczą w Tahl, niedaleko Gratz. W późniejszych latach Joe został grafikiem i spędził trochę czasu w Afryce Południowej, gdzie mógł zaobserwować, jego zdaniem niesprawiedliwy, system Apartheid. Wtedy poznał swoją pierwsza żonę i razem z nią wrócił do Austrii. Tam pracował jako projektant. Jego małżeństwo nie przetrwało jednak i po rozwodzie wyprowadził się do Stanów Zjednoczonych. Pracował jako ogrodnik i majsterkowicz w Hollywood, zarobki w tej pracy umożliwiły mu podróżowanie. W 1983 roku spędził trzy miesiąca w Nowej Zelandii, następnie wrócił do Wiednia i związał się z Trish Allen, mieszkającą w tym czasie w Wiedniu, ale pochodzącą z Nowej Zelandii . W 1985 roku zdecydowali się na małżeństwo i przeprowadzkę do Nowej Zelandii, gdzie kupili nieruchomość na wyspie Waiheke.

Jak powstała Farma Rainbow Valley

Po zamieszkaniu w Nowej Zelandii Joe i Trish wzięli udział w kursie projektowania permakulturowego i spotkali Billa Mollisona, który miał ogromny wpływ na ich późniejsze działania (artykuł o książce Wprowadzenie do Parmakultury Billa Mollisona znajdziesz: tutaj). Po jakimś czasie kupili 20 hektarowy stromy blok ziemi nieopodal wioski Matakana i zaczęli wprowadzać w życie swoje projekty. To był początek Farmy Rainbow Valley. Swoje gospodarstwo prowadzili opierając się o idee permakulturowe, czyli prowadzenie zrównoważonych upraw i hodowli w zgodzie z naturalnymi rytmami przyrody, stojącymi w opozycji do działań konwencjonalnego rolnictwa, przyczyniającego się do degradacji ziemi. Z biegiem czasu miejsce to stało się również ośrodkiem edukacyjnym, gdzie mogli prowadzić szkolenia, propagując idee i działania permakulturowe. Joe był również felietonistą w czasopismach takich jak Growing Today Magazine, Organic NZ Magazine i Austrian Permaculture Journal, przez które ich farma zyskała sławę. W późniejszym czasie Joe prowadził również warsztaty permakultury w Austrii, we Włoszech i Japonii. Bywając w Austrii miał okazję odwiedzać Krameterhof, czyli gospodarstwo permakulturowe swojego przyjaciela Seppa Holzera (Joe opatrzył wstępem książkę Permakultura Seppa Holzera, artykuł o tej książce znajdziesz: tutaj). Wspólnie chętnie podejmowali dyskusję o zasadach permakultury i dzielili się swoimi doświadczeniami. Joe Polaischer zmarł w 2008 roku z powodu raka mózgu. Farma Rainbow Valley uznawana była w tym czasie za jednej z czterech najlepszych gospodarstw permakulturowych.

Idee i praktyka permakulturowa

Joe, jak i wielu innych praktyków permakulturowych, zwracał uwagę na różne aspekty codziennego życia, szukając rozwiązań, które mogłyby przyczynić się do zrównoważonego rozwoju, respektując naturalne cykle przyrody.

Oto kilka idei, przemyśleń i rozwiązań, które opisywał Joe na swoim blogu.

  1. W permakulturze wyznaje się zasadę „dbanie o ziemię, troska o ludzi, dzielenie się zasobami i zrównoważona konsumpcja”. Żyjąc prosto pozwalasz innym po prostu żyć.
  2. Każdy, kto ma kawałek ziemi lub ogród, ma możliwość produkcji żywności. Dzięki temu może stworzyć własny „jadalny krajobraz”. Możliwości uprawy własnej żywności na małej przestrzeni istnieją nawet na przedmieściach lub w miastach, np. na balkonach, w pojemnikach, w ogrodach komunalnych lub na innych niezagospodarowanych terenach. Domowa żywność jest świeża, nie wymaga użycia opakowania i jej transportowania, nie ma odpadów ani powstających zanieczyszczeń. Miejska permakultura może mieć ogromne znaczenie dla mieszkańców i środowiska. Jednym z przykładów może być zamiana energochłonnych trawników i roślin ozdobnych w jadalne ogrody (zwane food forest).
  3. System ekologiczny nie zna odpadów, wszystko co znajduje się w łańcuchu pokarmowym, jest zjadane przez organizmy znajdujące się niżej, a substancje zawarte w glebie dokonują ostatecznego recyklingu. Odpady są wynalazkiem ludzkim. Oto kilka rad dotyczących marnotrawstwa:
    • odmówienie bycia częścią kultury wyrzucania
    • zredukowanie odpadów, jeśli tylko to możliwe
    • ponowne wykorzystanie poszczególnych produktów
    • w miarę możliwości naprawianie produktów, aby mogły posłużyć dłużej
    • recykling , włącznie z odpadami zielonymi, które nie powinny trafiać na wysypisko śmieci, ale powinny zostać wykorzystane do wytwarzania kompostu i produkcji robaków. Wysypiska śmieci są pomnikami ludzkiej ignorancji i braku troski.
  4. Większość ludzi wykazujących zainteresowanie środowiskiem, koncentruje się na problemach zewnętrznych, np. zmiana klimatu czy zanieczyszczenia wody i powietrza. Bardzo istotne jest jednak zwrócenie uwagi również na środowisko w domach, zanieczyszczenia wewnętrzne wywołane np. użyciem toksycznych i niezdrowych materiałów budowlanych, które mają wpływ na zdrowie. Warto zwrócić uwagę na to, przy budowie budynków mieszkalnych i komercyjnych. Zdrowe budynki charakteryzują się pasywną konstrukcją słoneczną, dobrą izolacją i wentylacją, odpowiednią masą termiczną utrzymującą stabilne temperatury: ciepło zimą i chłód latem. Naturalnym budulcem jest drewno, kamień i ziemia. Wykorzystanie tych lokalnych materiałów wpływa na obniżenie śladu ekologicznego budynków.
  5. Dbanie o zasoby wody pitnej jest bardzo istotne. Dostęp do wody jest niezbywalnym prawem człowieka. Wylesianie i osuszanie podmokłych terenów przyczynia się do zmniejszenia cyklu hydrologicznego wody, niektóre gałęzie rolnictwa lub hodowli przemysłowej również powodują nadmierne zużycie wody oraz jej zanieczyszczenie. Joe wskazuje na konieczność zmiany zużycia wody na poziomy bardziej zrównoważone.
  6. Drewno jest najstarszą formą energii używaną do gotowania i ogrzewania pomieszczeń. Dodatkowo jest neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla, rosnące drzewa pochłaniają dwutlenek węgla i wydzielają tlen. Zapewnienie drewna opałowego dla pokoleń w sposób zrównoważony możliwe jest chociażby dzięki dobrze utrzymanemu drzewostanu zagajnika, ciętego rotacyjnie. Drzewa wykorzystywane na drewno opałowe można przesadzać z gatunkami wiążącymi azot, a między drzewami wypasać zwierzęta, którego odchody przyczynią się do użyźnienia ziemi.
  7. Obecne, nowoczesne toalety używane w wielu miejscach na świecie, powodują mieszanie się ludzkich odchodów z wodą. Odpady te przesyłane są do oczyszczalni ścieków, po to, by następnie oddzielić je od siebie, na co przeznaczane są spore pieniądze. Oczyszczane ścieki trafiają do cieków wodnych i oceanów, powodując zakwit glonów. Rozwiązaniem tych problemów są toalety kompostowe i niewielkie oczyszczalnie. Ludzkie odchody odpowiednio wykorzystane, mogą stać się naturalnym i pożytecznym nawozem. Prawie połowa zużycia wody na świecie pochodzi ze spłukiwania toalet. Zatem dbanie o środowisko może zacząć się od dbania o własną toaletę.

Wspomnienia o Joe

Joe Polaischer był znany z promowania idei permakulturowych nie tylko w Nowej Zelandii, ale także w innych zakątkach świata. Scott A. Meister tak napisał o Joe po jego śmierci:


Joe wydawał się podchodzić do życia z twórczą i pozytywną pasją. Nie słyszałem ani słowa pesymizmu z jego ust, kiedy byłem w pobliżu. Wydawał się być mistrzem wszystkich zawodów i mistrzem większości swoich umiejętności … obróbka drewna, stolarstwo, rolnictwo ekologiczne, a przede wszystkim … praca z ludźmi, nauczanie i inspirowanie. Miał prawie krystalicznie czystą wizję zrównoważonego życia i szczęścia możliwego dzięki życiu w permakulturze … i nie tylko mówił … działał w kierunku tej wizji. Pamiętam, jak mówił, że nie możesz po prostu czytać, pisać, badać i rozmawiać o permakulturze … musisz to zrobić … i że … on to zrobił.

Wspominał również między innymi o tym, że Joe Polaischer był inspiracją dla wielu ludzi z różnych krajów i kultur rozsianych po świecie. Stworzona przez niego i jego żonę Trish, Farma Rainbow Valley, jest dowodem na to, że wdrażanie zasad permakulturowych w praktyce naprawdę działa m.in. poprzez uprawę różnych gatunków roślin, które teoretycznie nie powinny były tam rosnąć. Targ rolniczy, który pomógł uruchomić Joe, połączył ludzi wokół ekologicznego i przyjaznego stylu życia. Joe i Trish dali przykład, który każdy z nas może naśladować w swoim otoczeniu.
Robyn Francis napisała:

Dziękuję Joe za inspirację i poświęcenie oraz za wspaniałe dziedzictwo, które nam podarowałeś – to będzie żyło w naszych sercach i w naszej pracy. Spoczywaj teraz w pokoju w ramionach matki ziemi.

Zarówno Scott A. Meister jak i Robyn Francis związani są z działalnością permakulturową.

Każdy z nas ma otwartą drogę do znalezienia własnej ścieżki do życia w zgodzie z naturą, podążając za rytmami, które ona wyznacza. Niezależnie od tego, gdzie mieszkamy, możemy podejmować małe kroki, prowadzące do lepszego zrozumienia i życia w harmonii z naturą. Obrana przez Joego ścieżka może stać się dla nas inspiracją do poszukiwań.

Źródła:

https://www.stuff.co.nz/auckland/local-news/rodney-times/276071/Rainbow-Valley-loses-its-founder

https://permaculturetokyo.blogspot.com/2008/02/farewell-to-permaculture-friend-joe.html

Archiwalny blog Joego Polaischera:

https://rainbowvalleyfarm.blogspot.com/